[blockstart:500]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
NOWY WADCA
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Od lat w tej osadzie panuje rd Obynosw, jednak mimo to ograniczalimy si do tej pory do funkcji lokalnej wsi myliwskiej. I by moe nadalby tak byo, gdyby nie to, e mj ojciec - Hermann - podczas chrztu poprosi Boga, bym mia realne ambicje co do rozwoju wsi. Niedawno mj ojciec zmar i pochowalimy go w piwnicach siedziby, a osada trafia si mi - Wilhelmowi. Od kilku tygodni jestem oficjalnym wadc tej wioski i uwaam, e jest strasznie zacofana. Mj ojciec by dobrym wadc i przyczyni si do rozwoju stolarstwa i mylistwa, ale nie mona tego mwi o dziadkach.

<usericon:0,3>

Czas przesta grzeba si jak jakie dzikusy w lesie i wyj na wiat! Marzy mi si utworzy z tej osady potne miasto, przed ktrym wrogowie bd klka! Czas rozbudowa domy i zbada teren - moe znajdzie si tam co ciekawego...

*rozwi swoj osad tak, by liczya 40 mieszkacw*

culturesnation.pl

[blockend:500]

[blockstart:501]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Zadanie niewykonane
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Zmar twj bohater Wilhelm, a misja bez niego jest nieosigalna...

<picture:$local$\graphics\Hero_Dead_F.pcx>

[blockend:501]

[blockstart:502]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Starzec
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W ruinach znalelimy pewnego dziadka, ktry wyglda na przeraonego.

<usericon:1,144,321>

"W kocu jaki czowiek... Od kiedy w lesie zalgy si te cholerne wilki, nie sposb polowa na zwierzyne przez nie. Ostatnio dorway si do naszej wioski myliwskiej na poudniu i tylko mi udao si zbiec... reszta towarzyszy zostaa zjedzona.

Jednak na pnocy lasu s nasi bratankowie, ktrzy zapewnie jeszcze si trzymaj i potrzebuj zapewnie pomocy... pjd do nich, wzdu granicy lasu, by nie skoczyli oni jak moi przyjaciele!"
[blockend:502]

[blockstart:503]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Myliwi
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,28,332>

Blisko brzegu znalelimy wiosk myliwych, o ktrych wspomina dziadek. 

"W kocu jaki ywy tu! Odkd watahy wilkw zrobiy sobie w lesie swoje terytorium, to nie do, e ju nie mona sie wybra na polowanie, to wyrnli prawdopodobnie naszych bratankw na poudniu! 

Panie, pom nam pozby si wilkw w tym lesie, a obdarujemy ci nagrod!"
[blockend:503]

[blockstart:504]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Zwycistwo!
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,28,332>

Udao nam si zabi wszystkie wilki w lesie. Myliwi od razu okazali nam rado:

"Panie, niech Bogu bd dziki! Las nasz znw czysty jest i moemy utrzymywa si z czego lepszego, ni te jagdki obok wioski. Dzikujemy Ci i przygotowalimy Ci troch ubra za to, co Pan dla nas uczyni!"

25 skrzanych zbrj ju czeka w magazynach!
[blockend:504]

[blockstart:505]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Imigranci
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Do naszej wioski nagle przybyo kilku obcych ludzi. Byli wyciczeni i nieumyci. 

<usericon:2,2>

"Posuchajcie nas, mieszkacy tej osady, pozwlcie nam si tu schroni! Na pnocy jest straszna wojna, intruzi arabscy zniszczyli nasze domy w miecie i nie mamy teraz gdzie mieszka! Pomcie mam i naszym rodakom, bagamy was!"

Kiedy usyszaem te sowa, przyjem nowych osadnikw do wioski, a jednoczenie ciekawy jestem co si dzieje na tej pnocy. Moe to w kocu bdzie okazja by zwikszy znaczenie mojej osady! Naprzd! 

*udaj si do miasta Frankw - most na rzece jest ju odblokowany!*
[blockend:505]

[blockstart:506]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Frankowie
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,317,306>

Wchodzc do miasta sytuacja wygldaa na nienajlepsz: nie byo w miecie adnych drzew, zaoono przy rzece umieralni, a po prawie kadej ulicy jedzia katapulta.

<usericon:1,243,217>

Jednoczenie ludzie patrz na mnie z niepewnoci - uznali mnie za szpiega czy kogo? Spytaem si wic okolicznych ludzi, gdzie jest przywdca tego miasta. Odpowiedzieli mi tak:

"Panie, nas przywdca wyjecha sobie na wakacje i nie wiemy kiedy wrci. Bez niego nie jestemy tak silni jak z nim, waciwie gdyby nie waleczni onierze z dzielnicy normaskiej to bymy ju dawno padli upem Saracenw. Oni to s wojownicy, mwi ci!"

W takim razie chyba nic tu po mnie, chyba e znajd jakie ciekawe rzeczy lub ludzi w tym miecie... No wanie, ludzie! Moe uda mi si jako zbudowa u nich zaufanie?
[blockend:506]

[blockstart:507]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Stranicy Mostu
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nad mostem spotkaem uzbrojonych Frankw, pilnujcych go. 

<usericon:1,198,161>

"O! Witamy podrnych! Przejcie przez most kosztuje 100 monet"

"Nie przesadzacie do diabli z t cen?"

"No wic... przesadzamy troch... 10 monet i most bdzie zawsze do waszej dyspozycji. Ale jeeli nie zapacicie, to niestety bdziecie musieli zapaci krwi"

[blockend:507]

[blockstart:508]
Gicie ydki!
[blockend:508]

[blockstart:509]
Dzikujemy za zapat! Teraz ten most jest dla was otwarty zawsze i wszdzie.
[blockend:509]

[blockstart:510]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Rozbitkowie
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Przemierzajc morze, na jednej z maych wysepek spotkalimy dwa prymitywne budynki.

<usericon:1,469,378>

"Bogu niech bd dziki, w kocu jaki statek! Jestemy trzema eglaami, ktrzy od wielu lat zwiedzalimy wiat z naszymi kamratami. Niestety, jaki czas temu pynlimy tu i si rozbilimy o skay pod wod. Wikszo zaogi umara, tylko nam udao si uj z yciem na t wysp i rozbi may obz. Niestety, nasze zapasy si kocz, a ryby te nie s nieskoczone...

Panie! Pozwl nam doczy do twojej zaogi, popyniemy z tob!"

[blockend:510]

[blockstart:511]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Ksidz
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Pod kocioem spotkaem ksidza...

<usericon:2,9>

"Niech bdzie pochwalony Jezus Chrystus" - powiedziaem

"Na wieki wiekw. Chwaa na wysokociach. Niech Bg chroni nas przed muzumask zaraz! Niedugo nie bd ju mia miejsca na cmentarzu, by chowa kolejne ciaa..."

"A tak sytuacja wyglda tragicznie?"

"Niestety. Tylu pogrzebw jak teraz jeszcze nie miaem. Co jaki czas jacy niewierni podejd pod mury i pozabijaj nam troch ludzi. Widocznie nasi mieszkacy zgrzeszyli... Bracie, czy miaby moliwo dostarczenia mi 30 oliwy do zabezpieczenia cia? Koczy nam si, a trzeba zabezpiecza zbezczeszczone ciaa przed ich pochwkiem."

"Dobrze, postaram si to zaatwi"

[blockend:511]

[blockstart:512]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Ksidz
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,9>

"Niech Bg Ci to w dzieciach wynagrodzi! Dzikuje za te olejki!"

"Nie ma za co, ojcze"

"Poczekaj! Udziele ci specjalnego bogosawiestwa! Deus, velocitatem hic homo accipiat, quia meruit. Amen. Odejdcie z Bogiem, bracie"
[blockend:512]

[blockstart:513]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Portowy
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nad portem rzecznym krci si do zamylony czowiek.

<usericon:2,10>

"Witajcie towarzyszu! Jak wam dzie mija?" - zaczepi mnie

"Pki co dobrze, ale nie chwal dnia przed zachodem soca. A wam?"

"Ja tak dobrze nie mam. Od kilku tygodni czekam na swoich kolegw, ktrzy mieli wrci do miasta po kolejnej swojej wyprawie i za Boga nie wiem gdzie si oni podziali. Boj si troch, e mogli ju odej do innego wiata..."

"To smutne... ale moe jeszcze yj? Gdzie mieli wypyn?"

"Na wschd od tego miejsca, do wielkiego, bogatego miasta za morzem. Zaraz, ty chcesz ich szuka?! Ja daem z siebie cae 30% i mi si nie udao!"

"Oczywicie. Nie zostawi ludzi od tak. Moe yj, moe Bg ma ich pod opiek!"

"Dzikuj ci, dzielny Franku! Jak ich odnajdziesz, otrzymasz niesamowit nagrod! A, jeeli chcesz zaatwi sobie statek, to polecam dowiadczonego stoczniarza na wschodzie miasta, w dzielnicy normaskiej."

"Prosz! Pan si na mnie nie zawiedzie".

[blockend:513]

[blockstart:514]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Rozbitkowie
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Przemierzajc morze, na jednej z maych wysepek spotkalimy dwa prymitywne budynki.

<usericon:1,469,378>

"Bogu niech bd dziki, w kocu jaki statek! Jestemy trzema eglarzami, ktrzy od wielu lat zwiedzalimy wiat z naszymi kamratami. Niestety, jaki czas temu pynlimy tu i si rozbilimy o skay pod wod. Wikszo zaogi zmara, tylko nam udao si uj z yciem na t wysp i rozbi may obz. Niestety, nasze zapasy si kocz, a ryby te nie s nieskoczone...

Panie! Pozwl nam doczy do twojej zaogi, chcemy wrci do naszego miasta!"

To byli ci widocznie ci, ktrych oczekuje portowy! 

[blockend:514]

[blockstart:515]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Portowy
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,10>

"O Boe! Titanix, Drakkarix i Ewengrinix, to wy kamraci! Jak dobrze was znw spotka! Gdzie reszta zaogi?" - ucieszy si portowy

"Umara" - odpowiedzia Titanix

"Okej. A wanie, Wilhelm! Dzikuje ci za przywiezienie moich kolegw. W nagrod ju kupcy do twojej wioski wysali dobry trunek zza granicy! Daje mocne efekty, dziki ktrego nie trzeba je przez duuugi czas!"

"Dzikuje wam! Jak co jestemy w kontakcie" - tak zakoczyem rozmow

[blockend:515]

[blockstart:516]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Farmer
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W dzielnicy rolniczej spotkaem starego farmera:

<usericon:2,12>

"Klska godu nadchodzi! Ci niewierni co atak zabieraj nasze plony!" - krzycza starzec - "Przez te straty nie wykarmimy was! Jestemy zgubieni!!!" - tak krzycza cigle, na cae miasto

"Spokojnie, mog wam pomc. Ile dostarczy wam zboa?"

"Ze sto dwadziecia!!!"

[blockend:516]

[blockstart:517]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Farmer
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,12>

"Dzikuje ci, dobry czowieku! Dziki temu zbou moemy wznowi prace w tworzeniu chleba!" - tak podzikowa mi dziadek - "LUDZIE, MAMY ZBOE, PRZEYJEMY!!!"

[blockend:517]

[blockstart:518]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Kupiec
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W centrum miasta znalazem kupca, ktry nie wyglda na zbyt szczliwego:

<usericon:2,11>

"Po co tu jeste, obcy? Nie widzisz, e mamy wojn?"

"Chc wam jako pomc. Wilhelm si nazywam"

"A ja Izaak, jeden z byych najwaniejszych kupcw w tym sztacie. Niestety z rozkazu wadcy miasta nie mog handlowa z osobami bez zgody, co mnie kompletnie rujnuje i nie mog rozwin biznesu."

"To zapraszamy do handlu z nami! Moje magazyny zawsze bd dla ciebie otwarte, panie Izaaku!"

"Ech, kuszca oferta, ale niestety nie mog uprawia z wami geszeftu jako obcymi, grozi mi kara banicji za "sprzyjanie potencjalnemu sojusznikowi Saracenw". Ale jeeli wadca nasz uzna was za przyjaci lub zniesie ten zakaz, to moemy ubi jaki dobry biznes. Bd w kontakcie"

"Dobrze. A wiesz moe, gdzie wasz wadca jest? Chciabym si z nim spotka"

"Gdzie sobie wyjecha na odpoczynek i nikt nie wie gdzie. Chciaem dzi sam ju go szuka, ale jest szabat. Moe kiedy si znajdzie sam"

[blockend:518]

[blockstart:519]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Dziadek
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Przy browarze sta dziadek, ktry zacz od razu gada dziwne rzeczy:

<usericon:2,13>

"Ej, obcy! Wiecie dlaczego ci muzumanie chc nas zaj? Wiesz?! Bo maj korzenie *dowskie. To jest zaplanowany spisek, by *dki handlowe z naszego miasta przejy nad nami wadz i nas wytpili! To si dzieje na naszych oczach! Te Wikingi z zachodu to te *dzi, bo stawiaj nam cigle zodziejskie oferty, na ktre musimy przysta... to przecie jawny spisek przeciwko mieszkacom tego miasta! A oni myl k*rwa, e walcz o jak tam wiar... to po prostu walka o to, by nas nie przegnali na zachd, bo w tym miejscu, TAK TU, CHC *DKI ZBUDOWA NOWE JERUZALEM. Ale my si nie damy! Zreszt samo imi tego rzekomego "proroka" - Mohammed - to przecie jawnie *dowskie brzmienie, ten cay islam to teatr dla gojw!"

Nie wiedziaem, co powiedzie. Uznaem, e najlepiej si od niego odsun, jeszcze mnie oskary o bycie ydem...

[blockend:519]

[blockstart:520]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Stolarz
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

W dzielnicy normaskiej dotarem do miejskiego stolarza:

<usericon:2,14>

"Gudmoron, przybyszu! Co chciaby ode mnie?" - zaczepi mnie

"Chc kupi od was statek"

"O rany boskie! Nie sdziem, e kto spoza miasta mnie jeszcze o to poprosi! Chtnie ci nawet zaatwie znik, jak zrobisz mi przysug"

"Jak?"

"No wic, kiedy jedna osoba poyczya statek ode mnie na jeden dzie, bo chciaa zbada wybrzee, ale wrcia bez statku mwic, e szybciej wrci do miasta z buta. Podejrzewam, e nie jest daleko, zatem mgby go znale i przyprowadzi go do mnie?"

"I potem mi sprzedasz taniej statek?"

"J, dogadamy si o tasz ofert, kupisz go, ja wypisz go z rejestru mych statkw i bdzie twj. Stoi?"

"Jasne, umowa stoi. Postaram si go znale"

[blockend:520]

[blockstart:521]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Statek
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Na pnocnym wschodzie kraju, w okolicach ruin dawnego statku, znalazem drakkar, ktrego zapewnie szuka stolarz.

<usericon:1,418,138>

Musz go przyprowadzi do niego, by uzgodni z nim znik na zakup statku.

[blockend:521]

[blockstart:522]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Stolarz
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,14>

"Tak, to moje dzieo! Dzikuje wam, e go odszukalicie!"

"Nie ma za co, teraz uzgodnijmy cen statku dla mnie"

"Normalnie by musia zapaci 20 monet za niego, ale w twoim przypadku poprosz tylko o drewno potrzebne do jego wykonania. Dziesi bali."

"Dobra, ju id do wioski zaatwi materia"

[blockend:522]

[blockstart:523]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Stolarz
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,14>

"Prosz, od teraz ten statek jest wasz! Tylko nie zostawiajcie go gdzie popadnie i dbajcie o niego, docecie moj prac! Bra?"

"Oczywicie, bd go traktowa jakbym ja go zbudowa, panie stolarzu. A wanie, jak si pan nazywa?"

"Merobaudes"

"Wilhelm pozostanie z tob w kontakcie. Z Bogiem"

"Z Bogiem"

[blockend:523]

[blockstart:524]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Genera
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,15>

"Potrzebujemy ochotnikw do wojska! SZYBKO! Za dzieln walk otrzymacie niemae wynagrodzenie!" - genera pod koszarami tak krzycza na p miasta

"Jest a tak fatalnie, e trzeba wzywa cywilw do wojska?" - wtrciem si

"Tak! Ataki s nieustajce, a w okolicy nikt nie chce da wsparcia... chyba... Kim jeste?"

"Wilhelm, przywdca osady na poudniu kraju"

"To ta maa lena wioska, ktra zawsze ya swoim yciem? Zmienilicie zasady egzystencji czy co?"

"Mona tak powiedzie, postanowiem nieco wzmocni osad. Wojsko te powoli zaczynamy tworzy..."

"Hmmm, a co powiesz na to, by da nam troche wojsk swoich? Zapacimy Ci w dukatach, nie bdziesz aowa, o zoto w tym kraju trudno"

"Moe by. Ile przyda si wam rycerzy?"

"Conajmniej dwadziecia pi"

[blockend:524]

[blockstart:525]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Genera
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,15>

"No no, dobrze si spisae, Genera Italia musi Ciebie pochwali. Co powiesz na wspprac z nami? Razem pokonamy tych dzikich muzumanw na pnocy!"

"W sumie... czemu nie, to te zagroenie dla mnie, tym bardziej, e niedaleko ode mnie maj swoj kopalni"

"Wspaniale! Jeste tu obok ich rda pienidzy na wojn ! Ich cenne zoa zota s pod nasz rk! Co powiesz na to, by j zrwna z ziemi? Bdzie to lepiej dla nas obojga."

"Jeli bd mie lepsze wojska, to zaatakuje. Nie ma problemu"

"Dobry onierz z Ciebie. Zniszcz t gupi koloni i sprawd, ile mieli tam kruszca."

Zaatakuj kopalni Saracenw, gdy bdziesz pewny, e nie zniszcz Ci potem wioski.

[blockend:525]

[blockstart:526]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Blokada
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,77,307>

Nie moesz przekroczy tego mostu, dopki nie rozwiniesz swojej wioski! Nie chcesz wiedzie, co cie czeka, jeli si nie posuchasz tego...

[blockend:526]

[blockstart:527]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Zmiana nastawienia
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,281,242>

Po tym, jak wsparlimy paru mieszkacw miasta, cae urbus zaczo traci podejrzenia o to, e moemy by jakimi agentami. Postanowili nawet otworzy nam swoje magazyny.

[blockend:527]

[blockstart:528]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Zwycisto nad Saracenami
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udao nam si zlikwidowa kopalni saracesk niedaleko naszej wioski. Jednak przeszukujc ruiny oraz pobliskie zoa okazao si, e nie ma tu ju ani grama zota. Wszystko zostao widocznie wykopane i wywiezione na pnoc kraju.

Podejrzewam, e prdzej czy pniej Saraceni si dowiedz o tym, co zrobilimy. Moe lepiej bdzie wyszkoli troch rycerzy...

[blockend:528]

[blockstart:529]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Kopalnia Saracenw
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,181,426>

Niedaleko od naszej wioski natknlimy si na kopalni Saracenw. Nie patrzyli na nas przychylnie, ale nie zaatakowali naszych ludzi.

"Ej, Franku z lasu! Prosz nam tu nie przeszkadza w cikiej pracy. My tylko finansujemy nasze miasto hen dalej std, wic prosz, nie szukaj tu nic, bo nie znajdziesz."

Podejrzanie wygldao to, e maj do duo onierzy. Moe faktycznie powinnimy unika tego miejsca...

[blockend:529]

[blockstart:530]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Ze Wieci
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Frankowie przekazali nam tragiczn wiadomo!

<usericon:1,362,300>

"Saraceni zaatakowali nasz ostatni nadmorski posterunek! Nie mamy szans, by go obroni, stracony! Niech Bg chroni nasze miasto, bo stracona wyspa jest tu przy brzegu! Co to bdzie, co to bdzie?! Gdzie nasz krl, gdy go potrzebujemy?"

*udaj si do kupca Izaaka, by moe on bdzie co wiedzia o lokacji krla*

[blockend:530]

[blockstart:531]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Kupiec
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Postanowiem podej znw do kupca Izaaka, ktry by moe bdzie mia informacje o lokacji wadcy Frankw.

<usericon:2,11>

"C, do tej pory te nie wiedziaem, ale moi przyjaciele otrzymali informacj, e nasz krl popyn gdzie na poudnie kraju, na wysp. Ale jeszcze nikt nie popyn po niego"

"Widocznie bd ja musia go przyprowadzi. Dziki za informacj"

"Powodzenia! Trzymajcie si podczas drogi. A, i taka przydatna rzecz, ktr mog ci ferkojfn za darmo. Na pnoc od miasta, nad rzek, znajduje si Norman kartograf. Robi duo map, moe przydadz Ci si niektre podczas wyprawy."

"Bg zapa!"

[blockend:531]

[blockstart:532]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Krl Adolf
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Udao mi si znale wysp, gdzie przebywa przywdca Frankw. Wyglda na ucieszonego...

<usericon:2,8>

"No wreszcie kto po mnie przypyn!"

"Panie, lud czeka na Pana w cieniu zagady miasta, a Pan sobie tak siedzi na wyspie? Haba!"

"Spokojnie czowieku, nie denerwuj mnie bardziej. Bym wrci ju wczeniej, ale sztorm mi porwa dk, na ktrej przypynem. Zabierz mnie do Generaa Italii, musz jak najszybciej wrci do swoich ludzi!"

"Niech ju Wam bdzie..."

"A wanie, jak si nazywasz, dzielny czowieku?"

"Wilhelm"

"Wita Ci wielki krl Frankw Adolf"

[blockend:532]

[blockstart:533]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Spotkanie Krla i Generaa
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,8>

"Boe, nie mw, e to sen! Wasza Wysoko, wrcilicie do nas!" - zareagowa z entuzjazmem Genera Italia

"Tak, ale dlaczego nikt od was nie raczy mnie poszuka, moe byem przez kogo porwany?" - krl ju taki nie by

"Szukalimy Was, nasz czcigodny Krlu! Ale nikt nie mg Was znale!"

"Dobra, potem o tym pogadamy. Generale, jak wyglda nasza sytuacja na froncie z tymi arabskimi bezbonikami?"

"Dostajemy ostry wpierdol"

"No nie no, nie mw, e jest a tak le! Czemu tak sabo nam ta obrona wychodzi?"

"Zaczynamy powoli bankrutowa, Panie! Nasze manofaktury nie wyrabiaj z produkcj broni, za to kocz nam si ludzie do wojska. A pienidzy praktycznie ju nie mamy, nie moemy nikogo wynaj! Zoto musimy importowa, bo ju wyczerpalimy wszystkie zoa w okolicy!"

"Daj mi pomyle..."
[blockend:533]

[blockstart:534]
Krl uwiadomi sobie o jednej rzeczy:

"Ej, przecie my kupujemy zoto od Normanw na zachodzie, co nie? Po ile kupujemy"

"No wanie, to problem, nie mamy ju za co jego kupowa. elazo nam si powoli wyczerpuje!" - zareagowa Genera

"To widocznie musimy uzgodni now ofert handlu. Najlepiej tasz. Tylko musi kto do niego i, a my nie moemy, bo miasto samo si nie obroni... Ej, Panie Wilhelm?!" - spyta si mnie Krl Adolf

"Tak, Wasza Wysoko?"

"Pjdziesz w naszym imieniu do miasta Normanw na zachodzie kraju, by uzgodni nowe ofery handlu za zoto? Taka przysuga ssiedzka..."

"Oszalelicie Wy?! Przecie dla nich to intruz, zamorduj go!" - krzykn Genera

"Wiem o tym, ale dam Tobie, Wilhelm, list elazny z moim podpisem. Jak podejdziesz do bramy, poka go wysoko, wtedy nie bd raczej atakowa. To pjdziesz?"

"No niech Wam bdzie... pjd do tych Normanw..."
[blockend:534]

[blockstart:535]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Wdz Normaski
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,4>

"Mw, kim jeste, bo zamorduje! Hmm, co to za list... (czyta) W imieniu czcigodnego Krla Frankw Adolfa VI Problematycznego, jak i caego miasta Frankw na Pnocnej Narkolandii... Jak si nazywasz?"

"Wilhelm, przywdca miasteczka w rodkowej czci kraju. Krl Adolf mnie tu przysa, by wynegocjowa lepsze oferty handlu zotem"

"Nosz no, w takiej sprawie mwicie? Moe by co si dao... Ale ty, Wilhelm, bdziesz musia zrobi mi przysug..."

"Co? Jak?"

"Musisz mi sporo dostarczy elaza. Mimo z zota to z rud elaza zawsze mamy jakie problemy. Ostatnio nasz handel na elazo urwa si, bo partner utraci swoje najbardziej wydajne. Dostarczysz nam troch?"

"Nie ma problema"
[blockend:535]

[blockstart:536]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
elazo dostarczone
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Poinformowaem Wodza, e dostarczyem elazo...

<usericon:2,4>

"No no, widze, e nawet wicej dae ni potrzebuje, brawo! Mylaem, e bdzie to trudniejsze... wic musz si zgodzi na zmian oferty... Czy handel za ywno bdzie dobry?"

"Podejrzewam, e tak, ale pod warunkiem, e bdzie kilka opcji"

"Oczywicie. A wy, ludzie od Wilhelma, macie otwarty magazyn u nas na rne, ciekawe oferty. Wojownikw te moecie od nas kupi, mamy ich do sporo, a szkoda, by si marnowali!"

"Ooo, bardzo dobre oferty, widz!"

"Oczywicie, to za t nadwyk elaza. Korzystajcie z naszych magaznw do woli."

*udaj si teraz do Krla z informacj o nowej ofercie handlu*
[blockend:536]

[blockstart:537]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Pora na wojn?
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

"Wasza Wysoko! Udao nam si uzgodni nowe oferty handlu zotem. Od teraz moecie sprzedawa dowolny rodzaj poywienia." - przywitaem si z wadc

<usericon:2,8>

"Bosko! Z takim arsenaem moemy w kocu pokona tych barbarzycw na pnocy. Udaj si do Generaa, aby rozwin ten temat!"

[blockend:537]

[blockstart:538]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Plany ataku
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,15>

"No wic, mj towarzyszu, trzeba w kocu zaatakowa tych niewiernych! Co powiesz na wsplne uderzenie?" - Gen. Italia rozpocz rozmow

"Czemu nie, to moe by bardzo dobry pomys. Kiedy zaatakowa?"

"Wyszkl swoje wojska, a nastpnie przeprowad swoje wojska przez miasto, zostawiajc butelk miodu. Wtedy bdzie to znak dla nas, by rwnie atakowa. Ta butelka, podpisana przez twoich ludzi."

"Stoi"

[blockend:538]

[blockstart:539]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Gob Pocztowy
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Ludzie z mojego miasteczka poinformowali mnie, e dotar do nas tajemniczy gob z listem:

"Wilhelmie, wstrzymaj si z atakiem! Mam bardzo wan informacj, ktra moe uchroni twoje wojska przed mierci. Spotkajmy si na rozwidleniu drg do miast Saracenw, Normanw i Frankw tutaje, a take Lenej Osady w Narklandii Poudniowej."
[blockend:539]

[blockstart:540]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Informator
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Przy ruinie wiey sta informator, ktry zapewne nada owego gobia.

<usericon:2,17>

"Dzielny Franku, widz, e dotare tu! Nazywam si Nikolaus Axo i jestem uciekierem z miasta Normanw"

"Wilhelm, mio mi. Tego, tego miasta Normanw? Dlaczego ucieknierem jeste?"

"Bo za to, co powiem ci teraz, nie bd mg wrci do miasta. Ot Normanowie bardzo... lubi handlowa z wszystkimi"

"To przecie normalne. Handel jest dobr rzecz"

"Z t rnic, e wszystkie zwierzta s rwne, ale niektre s rwniejsze od innych. O ile ich stosunki z Frankami s powszechnie znane, to z Saracenami... uohoho! Mona powiedzie, e bardzo si lubi, mimo oficjalnie neutralnych kontaktw!"

"Oho, ciekawie si zaczyna, mw"

<usericon:1,395,22>

"Bardzo lubi z sob handlowa, i to bo bardzo korzystnych dla siebie cenach! Kiedy Normanowie sprzedawali Frankom strzabk zota za 10 elaza, to w tym samym czasie sprzedawali Saracenom tylko za dwie sztabki! Ostatnio widziaem ich potne transporty na tym trakcie, pkay od ciaru metalu! W skrcie, jeeli zaatakujesz Saracenw, to i tak dostan bardzo tanie wsparcie i atwo wrc na nogi!"

"Czekaj, przypomina mi si co... ich wdz kiedy mi mwi, e ma problem z elazem, bo ich partner handlowy straci kopalnie... a ja nieco przed tym rozwaliem kopalni Saracenw! C to za zbieg okolicznoci!"

"A widzisz? Normanowie po prostu napdzaj t wojn, i to bardzo nieadnie, bo korzystniej dla Saracenw, mimo e sami s niby Chrzecijanami! Dlatego wiele osb zaczo po prostu ucieka do Frankw, by wesprze prawdziwe, wierne Bogu siy w tej wojnie."

"NIE! A ja mylaem, e Normanowie to porzdny kontakt handlowy! Nie wierz! Rozwal ich, Bg mi wiadkiem!"

"Koniecznie, bo inaczej Saracenw te bdziesz mia ciko pokona! Tylko nie rb tego od razu, zrb im zasadzk!"

"To jest pewne. Sam musz wycofa si kupcami z ich miasta... Zaatakuje niedugo... chyba..."

Po tym informator szybko uciek do lasu i nie mogem go znw znale... Za to co zrobili Normanowie Bogu nie ujdzie im tak atwo...

*moesz pomin atak na Normanw i zaatakowa od razu Saracenw, ale likwidacja normanw zakoczy ataki na twoj wiosk i uatwi likwidacj gwnego wroga*
[blockend:540]

[blockstart:541]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Reakcja
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Po zaatakowaniu Normanw moglimy usysze powszechne oburzenie:

<usericon:1,57,94>

"WY FRANKOSKIE WINIE! ZAUFALIMY WAM, A WY TAK SI ODWDZICZACIE? Zniszczymy was, oj, zniszczymy!" 

Ponadto, ku naszemu zdziwieniu, dowiadczeni najemnicy wypowiedzieli nam posuszestwo! Co za tupet! Tylko ci, ktrzy przybyli do nas zaraz po wyjciu z koszar pozostali nam wierni...
[blockend:541]

[blockstart:542]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
MIER WODZA NORMASKIEGO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

Nasi ludzie zabili Wodza Normanw.

<picture:$local$\graphics\People_Dead_F.pcx>

Przed mierci mia powiedzie takie sowa:

"Mylaem, e si lubimy. Pa. Odchodz... ale nie licz na atw wojn. Wsparcie ju wezwane, bdzie lada moment. Tylko przed mierci powiedz, czemu nas zaatakowae?"

"Bo ty, sugo szatana, zdradzie Boga i postanowie wesprze innowiercw i napdza wyniszczajc dla chrzecijan wojn. Pomijam ju rne ceny ofert, sam fakt wsparcia muzuman to jest zdrada. Gi knurze!" - tak poegnali go nasi onierze.
[blockend:542]

[blockstart:543]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Zniszczenie miasta Normanw
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,78,104>

Po cikich walkach udao nam si zlikwidowa miasto zdradzieckich Norman. Teraz moemy w peni skupi si na Saracenach. Czas uzupeni zapasy.

Ku naszemu zdziwieniu, w osadzie pozostao bardzo mao zota. Bardzo moliwe, e wywieli je do Saracenw zanim zdylimy ostatecznie ich zlikwidowa...
[blockend:543]

[blockstart:544]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Genera
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:2,15>
onierze, atakujemy niewiernych!
[blockend:544]

[blockstart:545]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
ZWYCISTWO
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:0,3>

Udao nam si pokona niewiernych Saracenw na pnocy kraju. Zostaem okrzyknity bohaterem! 

Wkrtce w miecie Frankw odbya si prawdziwa feta, poniewa zdecydowano si mnie koronowa na Krla Narklandii rodkowej i Poudniowej! Byo to ogromne docenienie moich stara, a sam osignem swj cel - wioska Obynosw w kocu staa si wielkim miastem, majcym znaczenie w okolicy. Jedynie szkoda zota w tej krainie, ktre ulego przez t straszn wojn praktycznie wyczerpaniu... Czy to spowoduje w przyszoci kolejne wojny? Tylko gdyba.

Cz ludzi ju zaoya drugie miejsce w Narklandii Poudniowej, nad ujciem rzeki, ale ja postanowiem pozosta w moim miecie. Teraz to tylko ode mnie zaley, jak dalej potocz si losy tej krainy - czy oszczdze lokalnych mieszkacw i dawnego sojusznika, czy doprowadz do ich zagady?

*masz teraz woln rk - moesz gra i rozwija miasto tak dugo, ile chcesz...*

Autor: Emil
Testerzy: Emil, Mikulus

[blockend:545]

[blockstart:546]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Kartograf
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,151,18>

"Witaj, przybyszu! Kupisz u mnie kilka przydatnych map w tej okolicy po atrakcyjnych cenach. Chtny? Zapraszam do okna opat."

*mapy dziaaj na zasadzie odkrywania terenu*

[blockend:546]

[blockstart:547]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Informator
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,74,224>

"Psss, wdrowcu! Jeeli pjdziesz na pnoc, to dotrzesz do wioski Normanw, jedynej w okolicy. S oni do bogaci, ale nie lubi obcych, wic uwaaj lepiej, bo czasem odganiaj si. Polecam natomiast drog na wschd, dojdziesz tam do najwikszej metropolii w Narklandii."

[blockend:547]

[blockstart:548]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
Miguel
<font:$local$\fonts\font12.fnt>

<usericon:1,96,448>

Na poudniu kraju znalelimy wdrownego kupca Miguela, ktry akurat ma postj w trasie na poudnie. Moemy u niego kupi wiele przydatnych rzeczy.

[blockend:548]

[blockstart:549]
<font:$local$\fonts\fonthead16bld.fnt>
poproszono nas o peprowadzenie ataku
<font:$local$\fonts\font12.fnt>
karzdy pisze jak morze
[blockend:549]